Opowiadanie erotyczne: gwałt na poboczu

opowiadania erotyczne gwałt

Z kumplami zawsze byliśmy paczką tych "niegrzecznych", tych przed którymi rodzice ostrzegali swoje wielce grzeczne córeczki... Cóż. Nie przejmowaliśmy się opinią na na nasz temat. Dobrze się bawiliśmy, imprezy, alkohol, jazda kradzionymi samochodami nocą po ulicach miasta, zbijanie szyb w barach, rzucanie butelek z samochodu na drogę. Jak sobie teraz o tym pomyślę, to twierdzę, że byliśmy głupi, ale co tam. Przynajmniej jest co wspominać.

Jest jeszcze jedna rzecz, którą wspominam i pewnie będę wspominał do końca życia. Pewnego wieczoru jechaliśmy jak zwykle podpici na przejażdżkę samochodem po mieście. Po poboczu drogi szła dziewczyna, krótka spódniczka, trampeczki, jeansowa kurtka, długie blond włosy. Zatrzymaliśmy się przy niej i zapytaliśmy czy gdzieś ją podrzucić. Spojrzała na nas krzywo i odrzuciła propozycję. Kumpel strasznie się zdenerwował odmową dziewczyny, wyskoczył z samochodu i ruszył w jej stronę.
- "Myślisz suko, że tak łatwo jest mi odmówić? Chyba nie wiesz z kim rozmawiasz..."

Nie zwróciła na niego uwagi i szła dalej a my jechaliśmy za nimi powoli samochodem, obserwując rozwój sytuacji.
W końcu kumpel jej przyłożył a ona stoczyła się z małej górki między drzewa w przydrożnym lesie.

- "Nikt Cię tu nie znajdzie jak Cię tu zaj..." - nie dość, że był pijany to jeszcze naćpany, sam chyba nie do końca zdawał sobie sprawę z tego co gada. Jednak sytuacja tak szybko się rozwinęła, że sam nie wiem kiedy ten zdarł z niej majtki i zaczął gwałcić w tym rowie.

Dźwignął ją, kazał klęknąć i wziąć swojego fiuta do ust.
- ”Spróbuj go ugryźć szmato to zginiesz...” - pamiętam wyraźnie jego słowa, staliśmy z kumplami z boku samochodu i przyglądaliśmy się jak on gwałci tą niewinną dziewczynę. Nie mieliśmy nawet odwagi się odezwać. Do dziś tego żałuję.

Patrzyliśmy jak wkłada jej kutasa coraz głębiej w gardło, aż dziewczyna się dusiła a momentami nawet wymiotowała – co strasznie go bawiło. Rzucił nią o drzewo, ledwo się wybroniła a miała by rozbity nos. Splunął na jej tyłek i wszedł w nią. Posuwał ją bardzo mocno a kiedy ta tylko nabierała oddech, żeby zacząć krzyczeć, zatykał jej usta. Wyruchał ją we wszystkie dziury...

Spuścił się na jej twarz, bawiło go, że dziewczyna płacze i wyje z bólu. W pewnym momencie widzieliśmy, że dziewczyna już przestała się wyrywać. Nie miała już siły walczyć z dużo większym i silniejszym od siebie facetem.

- ”Dołączycie do zabawy?” - zapytał.
Pokiwaliśmy tylko głową na znak zaprzeczania.
- ”Słabi z was zawodnicy!” - machnął ręką w naszą stronę i bawił się dalej z tą dziewczyną jak ze zwierzyną. Pluł na nią, uderzał ją penisem po twarzy i wkładał go głęboko do jej buzi.

Miałem wrażenie, że to wszystko trwało przynajmniej z godzinę. To nie było szybkie rżnięcie jak na pornolach, to był długi i bolesny dla tej dziewczyny gwałt.

Jeszcze na koniec wyruchał ją ostro w gardło, a gdy ta traciła oddech, złapał ją za włosy, szarpnął w swoją stronę i spuścił znowu na jej usta.

- ”Wylizuj całą spermę szmato! Nauczysz się, że mi się nie odmawia!” - powiedział, odepchnął ją po wszystkim mocno w krzaki. Wsiadł do samochodu, krzyknął do nas, że też mamy wsiadać i odjechał, zostawiając tam tą zapłakaną dziewczynę...


713
0